Jodłowy Zdrój
Sala restauracyjna widziana wzdłuż — orzechowe stoły z lnianymi bieżnikami, niskie mosiężne lampy nad każdym, przeszklenie na las po prawej

Jodłowy Zdrój — kuchnia

Gotujemy z tego, co rośnie obok

Wszystko z promienia pięćdziesięciu kilometrów. Restauracji nie otwieramy dla ruchu z zewnątrz — trzydzieści osiem pokoi to dokładnie tyle, ile ta kuchnia robi dobrze.

Nakryty stół przy przeszkleniu — lniany obrus, kamionkowe talerze i kubki, mosiężne sztućce, słoik konfitury i koszyk pieczywa, za szybą mgła między jodłami

Śniadanie od wpół do ósmej do jedenastej, bez bufetu

Zamawia się z karty, przy stole, bez pośpiechu. Nie widzieliśmy jeszcze bufetu, przy którym ktoś by odpoczął — a po to się tu przyjeżdża.

Chleb pieczemy co rano na miejscu, jajka bierzemy od gospodarza z Hutek, cztery kilometry stąd, a konfitury robimy latem z tego, co uda się zebrać. Kawę palą dla nas w Lublinie, w małych partiach.

Karta zmienia się cztery razy w roku

Tyle razy zmienia się to, co da się tu dostać. Nie próbujemy mieć w karcie wszystkiego przez okrągły rok — w lutym nie znajdziesz u nas pomidorów i uważamy, że to zaleta, nie brak.

Danie główne

Danie główne

Deser

Deser

Karta jesienna

Wypisujemy po cztery dania z każdej części. Pełnej karty nie publikujemy, bo i tak nigdy nie byłaby aktualna — a te dwanaście pozycji mówi o tej kuchni więcej niż długa lista.

Przystawki

  • Tatar z jelenia, ogórek małosolny, żółtko
  • Grzyby z naszego lasu na maśle, chleb na zakwasie
  • Ser kozi z Guciowa, miód gryczany, orzech laskowy
  • Zupa z pieczonej dyni, olej z pestek, tymianek

Dania główne

  • Pstrąg z Tanwi, masło ziołowe, młode ziemniaki
  • Policzki wołowe duszone w ciemnym piwie, korzeń pietruszki
  • Kaczka z jabłkiem i majerankiem, kasza gryczana
  • Warzywa korzeniowe pieczone w soli, redukcja z jałowca

Desery

  • Owoce leśne z kruszonką i śmietaną
  • Sernik na zimno z żurawiną z Roztocza
  • Lody z siana z ciepłym miodem
  • Kompot z suszu, piernik

Dieta roślinna, bezglutenowa, alergia — wystarczy powiedzieć przy rezerwacji albo rano przy śniadaniu. Osobnej karty na to nie mamy, po prostu gotujemy inaczej.

Kolacja jest dla gości, nie dla ruchu z zewnątrz

Stolika nie trzeba rezerwować — jest ich dokładnie tyle, ilu może być gości. Kuchnia pracuje od trzynastej do dwudziestej pierwszej, a potem zostaje bar przy kominku, czynny do północy.

Projekt koncepcyjny